Witaj na Forex24.edu.pl


Nasz serwis w prosty sposób przeprowadzi Cię przez początki inwestycji na forexie. Nauczysz się pomnażać swoje oszczędności, a kiedyś być może zostaniesz maklerem giełdowym. U nas przeczytasz rzetelne recenzje brokerów, dowiesz się jak obracać pieniędzmi i poznasz sekretne strategie gry najlepszych. U nas dowiesz się czym jest, jak działa i jak zacząć inwestycje na foreksie. Po wykorzystaniu naszego kursu, szkoły i szkolenia forex sam tu wrócisz aby nauka trwała. A to wszystko - za darmo! Oferujemy również unikalny konkurs, w którym najlepsi blogerzy miesiąca dzielą między siebie 500 PLN!
My sprawiamy, że forex się opłaca. Prezentujemy w sposób szczegółowy wszystkie bonusy i promocje forex oferowane przez najlepszych brokerów w Polsce: eToro, Plus500, Exbino, czy easy-forex.

Plus500

Strategia oscylatora

Kiedyś na konferencji poświęconej inwestowaniu zapytaliśmy zebranych ekspertów - doktorów, nierzadko profesorów wykładających zagadnienia inwestycyjne na uczelniach - o prostą rzecz. Wyświetliliśmy dokładne dane pary walutowej EUR/USD, kilka wykresów ukazujących różny przedział czasowy i zapytaliśmy czy kurs będzie rosnąć czy maleć. Eksperci, jak to eksperci, muszą się ze sobą nie zgadzać i trzynaście z obecnych na sali oznajmiło "maleć", a 16 twierdziło iż widać tendencję wzrostową.

Po co ten wstęp? A no po to, że racje mieli... wszyscy! W momencie pytania średni kurs wynosił 1.3106. W ciągu kilku minut osiągnął zarówno wartość 1.3102, jak 1.3110. Co więcej w niecałe cztery godziny przebił linię 1.3120 wzrostowo, oraz 1.3086 spadkowo. Czym szerszy okres analizowaliśmy w kolejnych dniach, tygodniach i miesiącach, tym odchylenia były większe. Co z tego wynika? Nie ważne czy tamtego dnia otwarlibyśmy pozycję krótką, czy długą można było zarobić. I tak jest prawie z wszystkim, jeśli się wie jak to robić!

Strategia oscylatora jest to pewny system forex. Dlaczego? Bo w zasadzie nigdy trend nie jest jednolity, dzieki tej strategii nauczysz się zarabiać niezależnie od zmian kursu!

Pamiętaj: Wszystkie instrumenty oscylują wokół linii trendu!

Jak korzystać ze strategii oscylatora?

Ta strategia, mimo że w teorii bardzo łatwa i sprawna, wymaga pewnych założeń i umiejętności. Nie możemy po prostu włączyć platformy Plus500 lub innej, losowo kupić lub sprzedać za wszystkie nasze środki i czekać. Bardzo często przyniesie to zysk, ale jeśli wybraliśmy zły instrument lub bardzo pechowy moment oczekiwanie na zysk może być bardzo długie. Jak temu zaradzić? Skorzystaj z naszych prostych czterech kroków:

  1. Zapoznaj się z danymi ekonomicznymi.
  2. Wybierz instrument i zadecyduj czy pozycja będzie długa czy krótka.
  3. Rozplanuj budżet oraz stopwin.
  4. Zamknij pozycję w razie zysku lub oscyluj w razie początkowej straty.

Powyższe kroki opisujemy szerzej w dalszej części artykułu. Jeśli jesteś początkującym inwestorem przeczytaj te opisy bardzo uważnie, a najlepiej dwa razy.

Pamiętaj: Ze strategii oscylatora musisz korzystać mądrze!

Wybór pierwotny

Wybór pierwotny czyi kategoria zrzeszająca dwa pierwsze kroki. Przed przystąpieniem do oscylowania jakimkolwiek instrumentem trzeba go po prostu wybrać. W teorii do niniejszej strategii pasuje każdy instrument, ale po co sprowadzać na siebie dodatkowe kłopoty i stres? Twój wybór, niezależnie od tego czy będą to akcje, pary walut, czy jeszcze coś innego, musi spełniać dwa najważniejsze punkty:

  • być popularny,
  • być w środku trendu.

Popularność instrumentu finansowego dostarcza nam dwóch podstawowych zalet: sporo o nim wiadomo i sporo się nim handluje. Przed wyborem narzędzia do oscylowania należy zapoznać się z jego danymi globalnymi i zadecydować jaki będzie teoretyczny trend. W informacjach branżowych znajdziemy dużo więcej informacji (niekoniecznie rzetelnych) o znanych instrumentach niż tych niszowych. Popularnymi instrumentami handlują również ludzie na całym świecie (na przykład para walutowa EUR/USD) lub w całej Polsce (akcje WIG20) i używają do tego bardzo dużych sum. Dzięki temu wykresy takich instrumentów są bardziej dynamiczne i można liczyć na szybszy zysk.

Warunek drugi jest mniej ważny, ale pozwala szybciej osiągać zyski. Wybierając instrument znajdujący się na wierzchu lub spodzie historycznego trendu i obierając zły kierunek możemy dłużej niwelować straty. Niemniej jednak doświadczeni inwestorzy nie muszą do tego warunku przykładać aż takiej uwagi.

Pamiętaj: Odpowiedni wybór instrumentu finansowego to pierwszy i najważniejszy krok!

Budżet

Złe zarządzanie posiadanymi środkami finansowymi doprowadzi nas do bankructwa prędzej czy później. Nie ważne czy inwestujemy w obligacje, lokaty, giełdę, forex, czy nawet pokera. Zaawansowanym nie musimy chyba przypominać jak ważna jest dywersyfikacja, a nowicjuszy zapraszamy do tego artykułu, gdzie w przejrzysty sposób się nauczą to robić.

Problemem w tym przypadku jest jednak nie samo wyselekcjonowanie części ogólnego budżetu, którą planujemy poświęcić na grę strategią oscylatora. Ważne jest również umiejętne podzielenie tej części. Załóżmy, że jesteśmy średnim inwestorem z budżetem inwestycyjnym na poziomie 100 000 PLN, z których 20% chcemy zainwestować w strategię oscylatora. Daje nam to 20 000 PLN, które również musimy w dalszym stopniu dzielić. W jaki sposób?

Po pierwsze musimy być gotowi na tzw. "dokupienia oscylacyjne". Czym one są dowiecie się w następnym podpunkcie, ale w największym skrócie - jeśli trend idzie nie po naszej myśli, zwiększamy naszą pozycję. Dobrze jest się przygotować na cztery "dokupienia oscylacyjne". Czyli mając 20 000 PLN przeznaczone na inwestycje, warto je podzielić na pięć równych części - każda po 4 000 PLN. W takim przypadku na start inwestujemy 4 000 PLN, a 16 000PLN czeka w pogotowiu na oscylowanie. 

Po drugie dobrze jest całość środków przeznaczoną na inwestowanie oscylatorem podzielić na kilka instrumentów. Czyli w podanym przykładzie możemy wziąć 10 000 na forex (dwie różne pary walut), 5000 na polską akcję i 5000 zł na akcję amerykańską. Dzięki temu ryzyko bankructwa ograniczamy w zasadzie do zera. A ponadto czym większą ilością instrumentów oscylujemy tym relatywnie mniejszy budżet rezerwowy potrzebujemy, bo możemy pieniądze przesyłać między inwestycjami (zysk pokrywa stratę itp.). 

Pamiętaj: Odpowiednie zarządzanie budżetem to podstawa udanej inwestycji!

Proces oscylowania

Złota, znana wszystkim zasada, mówi aby nie wycofywać się z funduszy inwestycyjnych kiedy te przynoszą spore straty. Wszyscy to wiedzą, ale wszyscy i tak się wycofują. Dlatego - co bardzo ważne - jeśli kupiłeś akcje i ich cena spada, nie sprzedawaj - dokup! Tak w skrócie, wielkim skrócie, działa niniejsza strategia.

W większych szczegółach załóżmy, że kupiliśmy jakiś instrument. Przykład będzie podany dla akcji, ale sprawa ma się tak samo przy walutach itd. Przykład jest również fikcyjny dla łatwości obliczeń, ale w dziale blogera można przeczytać faktyczny przykład oscylowania instrumentami. Po zakupie inwestycji mogą się dokonać dwa warianty:

  1. Kurs rośnie, przekraczając naszą linię stopwin.
  2. Kurs maleje.

Pierwszego opisywać nie trzeba. Zamykamy pozycję i cieszymy się szybkim i sprawnym zyskiem, a następnie rozpoczynamy to samo na nowo albo czekając aż kurs znowu spadnie trochę, albo szukając innego instrumentu, albo otwierając pozycję przeciwną.

Ciekawiej robi się w punkcie drugim. Przykładowo kupiliśmy 100 akcji spółki X po cenie 90 zł za sztukę. Daje to inwestycję w kwocie 9 000 zł, a w portfelu zostało nam jeszcze 41 000 zł wolnych środków. Planowaliśmy zakończenie inwestycji po cenie 95 zł, co wyłączając prowizje dałoby nam zysk w kwocie 1000 zł (11%). Kurs jednak spadał przez trzy dni, aby na koniec dnia trzeciego osiągnąć kwotę 84 zł. Co robimy? Dokupujemy kolejne 100 akcji.

Nasza aktualna inwestycja to 17 400 zł, a średni kurs kupionej akcji to 87 zł. I teraz dla nieuważnych - aby osiągnąć zysk cena akcji musi po prostu przekroczyć kwotę 87 PLN! A jest to mniej niż cena początkowa, wszystko dzięki oscylatorowi. Ponadto jeśli cena osiągnie zakładany przez nas poziom 100 zł, nasz zysk wzrośnie do kwoty 2 600 zł (15%), a do osiągnięcia zakładanego zysku w kwocie 1000 zł wystarczy cena 92 PLN! 

Co jednak jeśli trend jest nam nie przychylny i cena dalej spada? Powiedzmy do 75 zł przez kolejny tydzień. Powtarzamy cały cykl i dokupujemy 100 akcji. Nasza inwestycja w 300 akcji kosztować nas będzie już 24 900zł, ale średnia cena jednej akcji to tylko 83 zł. Przebicie tej ceny da nam zysk, a analiza wykresów historycznych pokazuje, że stanie się tak na pewno. I ponownie osiągnięcie prognozowanej ceny w kwocie 100zł da nam zysk w wysokości 5 1000zł (20%!), a do osiągnięcia spodziewanego zysku 1000 PLN wystarczy nam cena niewiele przekraczająca 86 zł.

Oscylujemy w ten sposób aż do osiągnięcia stopwinu (ceny 100zł) lub satysfakcjonującego nas zysku. Szczególnie ważne jest owe lub, bo nie ma po co na siłę czekać do ceny 100 zł, jeśli satysfakcjonuje nas zysk 2100 zł za cenę 90 PLN / akcję. Warto zwrócić uwagę, że za 90 zł kupiliśmy akcje po raz pierwszy, czyli bez wzrostu zarobiliśmy ponad 2 000 zł! Nigdy jednak nie rezygnujemy z naszego stopwinu, gdy cena osiągnie 100 zł za akcję sprzedajemy komplet i szukamy nowej inwestycji.

Gdzie haczyk? W zasadzie są dwa. Po pierwsze nasza psychika może nie wytrzymać. Naprawdę mało ludzi potrafi dokupywać instrumentów jeśli ich cena spada. Po drugie na zysk czasem trzeba naprawdę sporo poczekać, a dodatkowo zdarza się (jak w ruletce), że pomimo czterech dokupień ciągle kurs spada. W takim przypadku najlepiej dokupić się po raz piąty, ale zwykłe czekanie też nie jest złym wyjściem.

Pamiętaj: Nie bój się dokupić instrumentów gdy cena spada.

Opcja dodatkowa

Opcja dla osób lubiących wyzwania, matematykę i nie lubiących ryzykować dużych kwot. Nie muszą oni sprzedawać nigdy całości, a po prostu traktować poszczególne transze jako osobne inwestycje. A to dlatego, że w zasadzie nigdy kurs nie leci na łeb na szyje (jeśli leci to zły instrument wybraliśmy). Zawsze są małe wahania, czyli w powyższym przykładzie kurs zanim spadł z 90 zł do 84 zł kształtował się następująco: (kilka wycinków, wiadomo że kursy są płynne)

90 zł - 88 zł - 89 zł - 86 zł - 90 zł - 85 zł - 88 zł - 85 zł - 86 zł - 84 zł.

A zanim z 84 zł spadł do ceny 75 zł / akcję jego wahania można streścić tak:

84 zł - 82 zł - 86 zł - 80 zł - 84 zł - 79 zł - 82 zł - 88 zł - 85 zł - 89 zł - 85 zł - 86 zł - 80 zł - 81 zł - 76 zł - 79 zł - 80 zł - 76 zł - 77 zł - 75 zł.

Co nam to daje? Przynajmniej pięć ciekawych momentów gdzie możemy sprzedać drugą transzę z zyskiem (zwykle takich momentów jest dużo, dużo więcej). Zakładając, że w momencie gdy kurs osiągnął 86 zł zdecydowaliśmy się sprzedać 100 akcji, to - i tu ważny moment - nie traktujemy tego jak stratę (bo teoretycznie średnia cena akcji wynosi 87 zł), a jak zysk, bo akurat te 100 akcji kupiliśmy w kwocie 84 zł. Czyli zarobiliśmy na nich 200 zł i ciągle mamy 100 akcji kupionych po cenie 90 zł / akcje.

Czym to się różni? Ano tym, że gdy cena ponownie Tym samym stopniowo niwelujemy straty nie ryzykując coraz to większych kwot budżetu. Identyczną operację można zrobić na dalszych krokach oscylacji. Potęguje to nasze możliwości oscylacji i prawie uniemożliwia bankructwo.

Pamiętaj: Czym częściej oscylujesz, tym większy zysk możesz osiągnąć!